Było letnie upalne popołudnie. W powietrzu unosił się zapach kwiatów i owoców. Goście wznosili toasty kruszonem, zachwycali się urodą panny młodej i weselnego tortu - tak będziecie wspominać po latach najpiękniejszy dzień w życiu i wesele w ogrodzie.

Menu na 10 osób

Polędwiczki wieprzowe z prawdziwkami

4 polędwiczki, 8 prawdziwków, 250 g sera pleśniowego typu rokpol, 10 dag masła, kilka gałązek świeżego rozmarynu, sól, pieprz, oliwa

Opłukane i oczyszczone z błon polędwiczki solimy, oprószamy pieprzem i obsmażamy na oliwie. Ser kroimy na plastry. Polędwiczki nacinamy wzdłuż, wkładamy w powstałe kieszenie po plastrze sera. Spinamy wykałaczkami lub owijamy nicią. Zawijamy polędwiczki w folię aluminiową i pieczemy 25 min w 200°C. W tym czasie opłukane i pokrojone w plastry prawdziwki smażymy krótko na maśle z dodatkiem listków rozmarynu. Solimy pod koniec smażenia. Upieczone polędwiczki podajemy polane masłem z prawdziwkami. Mięso możemy podać z makaronem wstążki, serwowanym w wydrążonych i zblanszowanych warzywach (np. kalarepie, papryce itp.).

źródło: http://kobieta.gazeta.pl

Category: | 0 Comments

Słowo "welon" pochodzące od łacińskiego "velum" oznacza upiętą u głowy przeźroczystą zasłonę. Jako element garderoby panny młodej występował on na pewno już w starożytnej Grecji. To właśnie z welonem w ręce przedstawiany jest Hymen - bożek weselny i opiekun młodych małżeństw.

W Średniowieczu welon często przysłaniał głowy dorastających dziewcząt. Zdobiono go dodatkowo metalową obręczą w kształcie diademu lub po prostu wieńcem kwiatów. W czasach, gdy strój weselny był przypisany jedynie najbogatszym to właśnie welon wykonany z luźno tkanej materii spełniał rolę atrybutu każdej panny młodej. Wraz z rozwojem przemysłu tekstylnego zaczęły powstawać pierwsze tiule o regularnym kształcie oczek. Na początku były to włókna naturalne, np. bawełniane, a potem zastąpiły je włókna sztuczne. Od tej pory na ślubny welon może sobie pozwolić każda panna młoda, a jego kształt, długość i upięcie zależeć będzie tylko od jej fantazji. Wybór welonu zależy przede wszystkim od ślubnej fryzury, kształtu twarzy, modelu sukni ślubnej i od preferencji panny młodej. Wielu osobom welon wpięty we włosy kojarzy się z "wielką ilością tiulu na głowie". Nic bardziej błędnego. Współczesne upięcia mają za zadanie podkreślać subtelną urodę panny młodej ,a nie ją przytłaczać. Delikatnie przymarszczony welon wpięty na tyle głowy, nad lub pod fantazyjnym upięciem włosów może jedynie dodać ślubnego charakteru.

Współcześnie większość panien młodych wybiera welony o długości do pasa lub do bioder. Jest to długość odpowiednia dla wielu modeli sukien ślubnych. Coraz częściej zdarzają się panny wybierające długie, jedno lub kilkuwarstwowe welony, niezbyt suto marszczone na szczycie głowy. Taki welon dodaje majestatu i czyni strój ślubny bardziej bogatym.

Zródła:
Artykuł: www.suknieslubne.com.pl

Category: | 0 Comments

Szukając odpowiedniego fotografa, który uwieczni jedną z najważniejszych uroczystości w naszym życiu, powinniśmy zapoznać się z jego portfolio.

Obejrzenie zdjęć na stronach www, to dopiero połowa sukcesu. Warto zobaczyć kilkadziesiąt fotografii, przynajmniej kilku par w różnych pozach. Dzięki temu dowiemy się, czy fotograf podchodzi indywidualnie do każdej pary i czy jego zdjęcia nie są sztampowe. Powinniśmy wskazać fotografowi zdjęcia, które nam się podobają, aby mógł lepiej poznać nasz gust i oczekiwania.

Przynajmniej 4 miesiące przed ślubem należy zarezerwować sesje fotograficzną. Później ustalicie, jakie zdjęcia was interesują: czarno-białe, kolorowe czy w sepii. W renomowanym zakładzie fotograficznym otrzymacie komplet zdjęć w eleganckim albumie. Najpopularniejszym formatem odbitek ślubnych jest format 15x21 cm.

Zdjęcia plenerowe
Wyboru plenerów zdjęciowych nowożeńcy powinni dokonać razem z fotografem. Najlepiej znaleźć kilka różnych miejsc, żeby sesja była urozmaicona i nietypowa. Jeśli nie ma konieczności realizacji sesji w dniu ślubu, to lepiej wykonać ją kilka dni po ceremonii. Nowożeńcy nie są wtedy tak zestresowani jak w dniu ślubu i mają więcej czasu. Pomysły na zdjęcia plenerowe pojawiają się w najmniej oczekiwanych momentach. Każda para jest inna. Jedni czują się dobrze np. na karuzeli, a inna para w szykownych wnętrzach. Państwo młodzi nie mogą być przytłoczeni miejscem. Powinni pozostać głównymi aktorami całego zdarzenia.

Fotoreportaż
Fotograf wykonujący fotoreportaż ze ślubu powinien zwrócić uwagę na szczegóły. Źródłem jego inspiracji mogą być np. rude pukle włosów panny młodej, spinki w mankiecie pana młodego czy ciemnogranatowo chmury, wokół których buduje się niesamowity klimat sesji plenerowej. Warto fotografować nie tylko ślub czy wesele, ale również przygotowania do tych uroczystości.

Chwila zakładania np. sukienki ślubnej może być nieocenionym źródłem wrażeń. W tym dniu każda panna młoda czuje się najpiękniejsza i wyjątkowa. Panowie, którzy zwykli do ostatniego momentu trzymać nerwy na wodzy, rozczulają się tuż przed ślubem. Dlaczego więc nie zarejestrować tego euforycznego nastroju?

Sesja w studiu
Sesja w studio fotograficznym trwa ok. godziny. Czas sesji zależy od ilości póz, które wybrała młoda para. Warto poprosić fotografa by wykonał więcej ujęć w formie wglądówek, dzięki temu będziecie mogli wybrać najładniejsze. Oglądając wglądówki widzimy układ sylwetki, wyraz twarzy, możemy uchwycić atmosferę zdjęcia i dokonać najlepszego wyboru.

Jak przygotować się do zdjęć?
Zbyt mocna opalenizna i błyszczący(rozświetlający) makijaż nie wychodzą na zdjęciach korzystnie. Najgorzej jest, kiedy tylko jedna osoba z pary jest mocno opalona.

Kiedy robić sesję zdjęciową?
Odradzamy robienia zdjęć ślubnych u fotografa między ślubem a weselem. Jeśli od razu po ślubie goście jadą do domu weselnego, a państwo młodzi do fotografa, w powietrzu wisi katastrofa. Para młoda musi wiedzieć, że goście nie lubią czekać na pierwszy toast, po którym będą mogli zająć miejsce przy stole, ponieważ zazwyczaj na wesele przychodzą głodni, a jeśli muszą czekać, potęguje to ich frustrację. A nie ma nic gorszego niż goście z popsutym humorem, którzy nie chcą tańczyć. Po drugie, w myśl dewizy: „co nagle, to po diable", zdjęcia robione w pośpiechu rzadko kiedy są udane. Najlepsze na sesję zdjęciową jest przedpołudnie, na kilka godzin przed ślubem. Wtedy do zdjęć można zaprosić nie tylko świadków, ale również rodziców. W spokoju i bez pośpiechu można powtarzać kilka razy jedno ujęcie i puścić wodze fantazji w wymyślaniu najbardziej romantycznych plenerów. Jeśli nie ma konieczności realizacji sesji w dniu ślubu, to lepiej wykonać ją kilka dni po ceremonii. Nowożeńcy nie są wtedy tak zestresowani jak w dniu ślubu i mają więcej czasu.

Zdjęcia z „foto-małpki”
Obecnie ślub bez fotografa należy do rzadkości. Za sprawą techniki cyfrowej fotografia „stanęła na głowie”, pozostawiając wrażenie, że zdjęcia może robić każdy. Aby nie płacić za fotoreportaż z kościoła i wesela, „oszczędne" pary młode mianują jednego z gości naczelnym fotografem imprezy. Znajomy czuje się zobowiązany, bo przecież narzeczonym nie wypada odmówić. Zostaje więc z „foto-małpką" i poważną misją do spełnienia.

Tylko cud może sprawić, że nie skończy się to katastrofą. Nieprofesjonalnym sprzętem fotograficznym i bez odpowiedniego doświadczenia nie można zrobić dobrych zdjęć. W skrajnym przypadku para młoda na najważniejszych fotografiach będzie miała „obcięte'' głowy. Żeby zrobić dobre zdjęcia ze ślubu, trzeba mieć umiejętności i tupet fotografa, który wślizguje się w niedostępne miejsca, staje w kościele tyłem do ołtarza i nic nie robi sobie z zebranych w kościele gości, którzy bacznie śledzą każdy jego krok. Dla przyjaciela takie doświadczenie będzie niezwykle stresujące. Poza tym dla „wrobionego" znajomego fotografowanie na weselu oznacza brak jakiejkolwiek zabawy. Musi być czujny, aby uwiecznić wszystkie najważniejsze momenty i nie przegapić żadnej zabawnej sytuacji. Zamiast dobrej zabawy czeka go, więc stresujący obowiązek i para młoda może być pewna, że ich wesela nie będzie miło wspominał. Wspólne oglądanie ze znajomym jego amatorskich zdjęć zazwyczaj kończy się awanturą.„Mogłeś mnie wziąć z drugiego profilu..." – żali się zawiedziona panna młoda, a jej już eks-znajomy bezradnie rozkłada ręce.

Kiedy zarezerwować kamerzystę?
Najpóźniej pół roku przed ślubem należy rozpocząć poszukiwania odpowiedniego kamerzysty. Od jego pracy, umiejętności i profesjonalizmu zależy jakość materiału filmowego. Narzeczeni nie powinni kierować się tylko ceną usługi. Lepiej wybrać droższego i sprawdzonego kamerzystę, niż „pluć sobie później w brodę”, że tańszy film jest nieudany. Zamiast od razu pytać o cenę usługi, umówcie się najpierw na obejrzenie poprzednich prac kamerzysty.

Jak wybrać kamerzystę?
Najczęściej o sprawdzonym kamerzyście, narzeczeni dowiadują się dzięki „poczcie pantoflowej”. Jeśli jednak decydujecie się na zatrudnienie kamerzysty z ogłoszenia, sprawdźcie, jakim dysponuje sprzętem. Powinien mieć dobrej jakości kamerę cyfrową wraz ze specjalnymi lampami oraz przystosowany do celów montażowych komputer. Czasami „filmowiec” ma dwie kamery i materiał ze ślubu i przyjęcia weselnego nagrywają dwie osoby. Dzięki temu kamerzysta dysponuje dwoma różnymi ujęciami tej samej sytuacji, co daje duże możliwości podczas montażu. Dwie osoby filmujące, łatwiej uchwycą najlepsze momenty z wesela. Poza tym dwóch kamerzystów może lepiej wykorzystać technikę wywiadów.

Spotkanie organizacyjne
Na spotkaniu organizacyjnym, kamerzysta wypytuje narzeczonych o szczegóły ceremonii ślubu. Młodzi powinni podać datę, godzinę i adres miejsca błogosławieństwa, ślubu i wesela. Kamerzysta zazwyczaj pyta narzeczonych o ich oczekiwania dotyczące filmu. Młodzi deklarują również czy chcą być sfilmowani w plenerze. Mogą również zaproponować swoje ulubione utwory muzyczne, które będą podkładem dla filmu. Narzeczeni mogą przynieść zdjęcia, np. z okresu, w którym się poznali, lub kawałki kiedyś nakręconego z ich udziałem filmu amatorskiego, które będą wmontowane na ślubnej pamiątce. Poza tym, podczas spotkania, kamerzysta ustala z młodymi, czy na końcu filmu mają być wmontowane najśmieszniejsze „wpadki” z uroczystości. Spotkanie z kamerzystą jest bardzo ważne, dlatego nie warto odkładać go na ostatnią chwilę.

Montaż filmu
Materiał filmowy powinien zawierać: błogosławieństwo, przyjazd młodych pod kościół, ceremonię zaślubin, pierwszy toast, pierwszy taniec i oczepiny. Ale wszystko to musi być dozowane. Szczególnie skraca się oczepiny, gdyż charakterystyczne dla nich przyśpiewki czy wykupywanie butów pary młodej jest zbyt długie i nużące dla oglądających. Bardzo popularne jest również nagrywanie podczas wesela wywiadów z gośćmi pary młodej. Młodzi sami wskazują kamerzyście, z kim należy przeprowadzić wywiad. Robi się je stopniowo, kiedy zabawa jest już w zenicie, czyli przed i po oczepinach. Wówczas goście są bardziej rozluźnieni. Z państwem młodych wywiad z reguły przeprowadza się na końcu. Jeśli goście są onieśmieleni kamerą, robi się tak zwaną „łapankę”. Rodziców pary młodej pyta się o przygotowania do uroczystości, najbardziej wzruszające momenty, co będą pamiętać z tej nocy, jak by opisali swoje dzieci. Goście opowiadają jak poznali się państwo młodzi, a jeśli są to ich przyjaciele, to czy pamiętają ciekawe historie z nimi związane. Na koniec każdego wywiadu każda z rejestrowanych osób składa nowożeńcom życzenia.

Dokument z wesela powinien być dobrze zmontowany. Nie ma mowy o dłużyznach, czyli filmowaniu nieciekawych, mało ważnych momentów. By film bawił i wzruszał kamerzysta może wykorzystać zdjęcia z dzieciństwa pary młodej, materiał z pleneru, wywiady i odpowiednio dobrany podkład muzyczny. Para młoda nie jest obecna przy montażu filmu. Kamerzysta sam decyduje, które sceny „wyrzucić”. Wycina się momenty nudne, które nie dają filmowi rytmu i spowalniają tempo przekazu (z reguły młodzi oczekują skrótów z kościoła). Na przyjęciu weselnym może dojść ponadto do nieoczekiwanych zdarzeń, które psują smak uroczystości. W takich sytuacjach para młoda sama sugeruje kamerzyście, by tego nie zamieszczał podczas montażu filmu. Jeśli operator ma wątpliwości, którą scenę usunąć z taśmy powinien skonsultować się z młodymi.

Cena filmu
Na kasetę z wesela czeka się około tygodnia. Młodzi dostają oryginał i jedną kopię, które są wliczone w koszt wynajęcia kamerzysty. Cena dodatkowych kopii jest wcześniej uzgadniana. Zazwyczaj należność zależy od długości filmu i od tego czy nowożeńcy dostarczają własne nośniki przekazu. Para młoda musi sama zdecydować, komu podaruje film z wesela. Niektóre pary zamawiają filmy dla wszystkich zaproszonych na wesele gości.
Film ze ślubu i wesela trwa, w zależności od decyzji pary młodej, od dwóch do pięciu godzin. Filmy mogą być zapisywane na dvd, vhs, cd-romie, czasami klienci życzą sobie, by nośnikiem przekazu była taśma filmowa. Cenę filmu negocjuje się indywidualnie. Zależy przede wszystkim od tego, ilu kamerzystów będzie nagrywać uroczystość. W cenę zlecenia nie jest wliczony koszt dojazdu do wyznaczonych miejsc. Zazwyczaj kamerzysta nie pobiera od narzeczonych zaliczki. Należną kwotę otrzymuje podczas odbioru filmu, kiedy wspólnie z nowożeńcami ogląda przykładowe fragmenty filmu.

źródło: "Moda na ślub"

Category: | 0 Comments



Jeżeli wspólnie podjęliście decyzje o wynajęciu fotoreportera, to wcześniej bądź później staniecie przed powyższym dylematem...
Sprawa była by o wiele prostsza, gdyby każdemu podobało się to samo...jednak jak wiemy są rożne gusta i o nich się nie dyskutuje...
Poziom wykonywanych zdjęć ślubnych i weselnych jest bardzo różny. W tej branży możemy bowiem spotkać osoby, które kupiły sobie aparat „nie dla idoitow w MM” za ok. 1000 zl oraz osoby z profesjonalnym sprzętem, na codzie zajmujący się wykonywaniem reportaży dla znanych gazet, trudniących się fotografia reklamowa lub pracujących ze znanymi modelkami.
Pierwsza grupa osób, to przeważnie ludzie, którzy o fotografii wiedza nie wiele...wiedza jak ustawić aparat na pełny automat i gdzie wcisnąć, aby to co widza na wyświetlaczu zapisało się na karcie pamięci. Dzięki temu, ze nie probują ustawień ręcznych , jest szansa, ze z całej masy wybierze się część zdjęć, która będzie przez was akceptowalna. Przy odrobinie szczęścia, może tez trafi się jakieś ciekawe zdjęcie, przy którym spędzicie więcej chwil.
Druga grupa osób, to ludzie, którzy maja pojecie o aparatach i ustawieniach manualnych. Dla nich fakt posiadania dodatkowego obiektywu, to nie kwestia szpanu, lecz zrobienia innego rodzaju zdjęć. Potrafią ich używać. Wiedza jak dobrze kadrować tak, aby człowiek patrząc na zdjęcie od razu zauważył, to co on chciał nam ukazać...a także operując głębią ostrości wydobyć ze zdjęcia to co powinno być w danej chwili podkreślone. Starają się robić ujęcia z rożnych miejsc, aby każde zdjęcie było inne i do każdego pstryknięcia przywiązują wartość (jest to nawyk jeszcze z czasów, gdy aparaty były na film, gdzie każda klatka musiała być udana).
Na ich zdjęciach widać emocje mijającej chwili, patrząc na nie możemy z łatwością pobudzić nasza wyobraźnię, która stworzy nam realistyczny film przypominający nam tamten czas, a co za tym idzie, w naszym ciele poczujemy atmosferkę przedstawionej na zdjęciu sytuacji.
Podobnie ma się rzecz w przypadku obróbki realizowanej przez obie grupy...w pierwszej przeważnie będzie ona polegała na dodaniu „jarmarcznych ramek” lub przeróżnej grafiki do zdjęcia. (skoro nie można przyciągnąć uwagi widza dobrym zdjęciem, to trzeba posuwać się do takich trików) Na drugim biegunie ludzie mający doświadczenie najczęściej skupiają się na poprawie kolorystyki, kontrastu, ostrości, redukcji ewentualnych szumów lub poprawieniu kadru.
Jeszcze kilka lat temu, niemal tradycja każdego wesela był wyjazd w jego trakcie do studia...Ta sytuacja na szczęście się już zmienia. Obecnie studio zostało zastąpione plenerem i najczęściej odbywa się on w jakiś dzień po ślubie. Taka sytuacja daje pewien komfort fotografowi, bowiem może on na każdą pozę poświęcić więcej czasu, oraz wykonać ich więcej...nie ma wtedy pospiechu i można poeksperymentować wykonując inne zdjęcia, specjalnie pod dana parę młodych, a nie lecieć szablonem. Spokojnie bez pospiechu można poczekać na sprzyjające warunki oświetleniowe, uzyskując w ten sposób zamierzony efekt, który będzie zadowalali za równo Państwa młodych jak i fotografa.
Rosnący poziom usług skłania fotografów do wymyślania coraz to nowszych poz oraz miejsc ich realizacji. Nie zdziwcie się wiec, gdy fotograf zaproponuje wam wejście do morza w waszych ślubnych ubraniach, lub na łódkę. Niektóre pary aby mieć oryginalne zdjęcie jada z fotografem za granice na pustynie lub w miejsca, gdzie plener daje bajeczne możliwości stworzenia wyjątkowego ujęcia. Widziałem tez zdjęcia wykonane w powietrzu, w których to para młodych wykonywała skok spadochronowy. Są jeszcze odważniejsze pary, które chcą uchwycić klimat swojej nocy poślubnej...(jest to profesjonalnie wykonany akt, który nie ma nic wspólnego z pornografia)
Wykonanie kilku tego typu ujęć może wiązać się z pewnymi wyrzeczeniami i poświęceniami, ale fakt posiadania takich zdjęć, których nie maja inni, będzie stanowił dla nas powody do dumy...a także napawał wyraźnymi wspomnieniami tamtych czasów, kiedy były one robione...co będzie z kolei zacieśniało i tak mocne więzi małżeńskie.
Wracając do wyboru fotografa, to gdy już jesteśmy u jednej z wytypowanych osób świadczących ten typ usługi i oglądamy album zawierający jego twórczość, to pamiętajmy aby zadać kilka pytań. Oczywiście w sytuacji, kiedy one nam się podobają.
Pierwsze z nich może wydawać się dziwne (będąc w branży wiem co się wyrabia i na co trzeba zwracać uwagę) i będzie ono brzmieć, czy pokazywane zdjęcia są autorstwa osoby, która będzie wam robić fotki na waszym ślubie !
Tak, niby oczywista rzecz...skoro idziemy do pana X, to on powinien robić nam zdjęcia. Jednak żyjemy w czasach, gdzie jest wiele firm, które ukazują nam zjecie wykonane przez najlepszego fotografa, który współpracuje z panem X, a na naszym ślubie i weselu zjawia się pan ???, którego poziom może lekko odbiegać od standardu.
Jeżeli znamy odpowiedz na to pytanie i jest ona dla nas akceptowalna, to spytajmy się o aparat. Czy wasz ślub będzie realizowany tym aparatem, z którego odbitki w danej chwili oglądacie i wam się podobają. (jak będzie to nowszy technologicznie i z lepsza optyka, to nie ma co narzekać...ale problemy mogą się zacząć, gdy ktoś zamiast lustrzanki z ok. 6 MP weźmie kompakta z 3,2 MP)
W przypadku, gdy zamarzacie zamówić powiększenia o wielkości A4 lub nieco większe, to powinniśmy dowiedzieć się, czy aparat naszego fotografa ma odpowiednia rozdzielczość (ok. 5-6 MP) na dzień dzisiejszy większość sprzętu spełnia ten wymóg, jednak są osoby, które pracują na starszym sprzęcie i owe powiększenie może nie wyglądać tak ładnie jak fotka 10*15 cm.
Pamiętajmy również o tym, ze wykonanie reporterki rożni się znacznie od wykonywania zdjęć plenerowych. Ktoś kto jest rewelacyjny w jednym, nie koniecznie musi być dobry w drugim...pomimo posiadanej dużej wiedzy. Znam osoby (fotografów) które znając swoje predyspozycje nie podejmują się jednego lub drugiego. Znają one swoja wartość w tym co robią i nie chcą zniszczyć swojego dobrego imienia robiąc coś, co nie koniecznie będzie tak dobre jak by chcieli.
Jednak takich osób jest nie wiele, i większość fotografów, jak będzie miało taka możliwość, będzie namawiała na zamówienie u nich całego pakietu (reportaż, plener itp.)
W związku z tym poprośmy go o jego zdjęcia zarówno z pleneru jak i te z reportażu.
Bowiem podjecie decyzji o zamówienia całości po obejrzeniu tylko jednej części może później okazać się troszkę chybione.
Dobrze tez jest wiedzieć, czy nasz fotograf będzie posiadał sprzęt awaryjny, którego najlepiej jak nie będzie musiał używać. Pomimo ciągłego rozwoju technologicznego sprzęt jest zawodny i zdążają się takie sytuacje, ze aparat może się „zawiesić”, przestać zapisywać na kartę pamięci lub migawka, która jest obliczona na XXX pstryknięć, wysiądzie po X czasie.
końcowa kwestia, to Twoja inwestycja...dowiedz się, za co placisz...bowiem u jednych otrzymasz nie obrobione fotki na plycie, a u innych album z wklejonymi wybranymi zdjeciami a także dodatkowymi powiekszeniami. Na dodatek plyte ze zdjeciami nieobrobionymi a także poddanymi korekcji. Ceny mogą być tez bardzo rozne, jednak pamietajmy, ze to jest pamiatka na cale zycie i zaoszczedzone 300- 1000 zl na fotografie lub osobie zajmujacej się filmowaniem, może w perspektywie lat okazac się smieszna, w porownaniu z tym, ile dobrego może ona zdziałać.

źródło: http://fotografia-slubna.cudownewesele.pl/

Category: | 0 Comments